Jak zarabiać w permakulturze?

Przede wszystkim chodzi mi o to aby Was zainspirować i pokazać, że naprawdę można wieść spokojne życie w permakulturze bez obaw o stronę finansową. Chciałbym aby każdy, kto ma wątpliwości uwierzył, że poradzi sobie z zarabianiem na swoim gospodarstwie i nie musi brać udziału w codziennej walce o środki do życia. Walka ta zabiera nam przecież gigantyczną ilość energii, którą można zupełnie inaczej spożytkować. Możemy doprowadzić do sytuacji, w której przychody pojawiają się niejako ‚przy okazji’ prowadzenia spokojnego, w zgodzie z Naturą (i sąsiadami) życia. Nie będą to ‚miliony’ Ale po co Ci miliony?
O ile zrobimy poprawnie projekt naszego gospodarstwa, to powinniśmy uzyskać pewne ‚przepływy energii’ lub inaczej mówiąc połączone z sobą nieduże części, gdzie wejście jednej jest wyjściem drugiej. I wtedy zyski zaczynają się dodawać a koszty minimalizować.
1. Kozy
Kozy nie są wybredne. Resztki z obiadów, zarośla, jeżyny, trawa, pędy drzew - w zasadzie wszystko. Poza mlekiem do przerobu otrzymuje w 'darze' od kozy:
- Urzyźnianie terenu oraz kontrola chwastów i niepotrzebnych krzewów.
Z dwóch kóz jesteśmy w stanie dostać dziennie około 6 litrów mleka. Co daje nam jeden serek kozi (biały). Koza daje mleko mniej więcej przez 8 miesięcy. Cena serka to około 20 zł czyli mamy 600zł miesięcznie. Jeśli jednak zwiększymy ilośc kóz do 10ciu mamy kwotę 6000zł miesięcznie.
2. Karpie
Bierzemy pod uwagę staw - 500m2.
„Wejściem’ tego miejsca generowania przychodów będzie pokarm dla ryb, który może być pole kukurydzy lub łubinu które może być zlokalizowane jako część sadu, obszaru ogrodu leśnego lub jako niezależne pole uprawne. Łubin może rosnąć jako nieduże poletko wewnątrz sadu - dostarczając nasion z jednej strony a z drugiej - wzbogacając glebę w azot i dostarczając paszy dla kóz.
Jeśli chodzi przychody to na 500m2 w stawie, który będzie napowietrzany możemy obsadzić około 1000sztuk karpia (lub kombinacji karpia, lina i karasia). Zakładając, że karp rośnie 3 lata mamy z grubsza 300 sztuk rocznie (około 600kg) czyli w cenie zbytu (15zł/kg) mamy 9000zł rocznie. W takiej sytuacji (chodzi o trzyletnią produkcje karpia) powinno zastosować hodowlę w sadzach tak, jak jest to pokazane na załączonym filmie aby oddzielić poszczególne roczniki od siebie. Jako wyjście tego centrum mamy po pierwsze rybę handlową ale również muł ze stawu, który po napowietrzeniu stanowi doskonałe źródło gleby (po napowietrzeniu) dla ogrodu warzywnego.
3. Kury
Kury są wyjątkowymi zwierzakami ze względu na mnóstwo ich zastosowań w gospodarstwie. Można powiedzieć, że kury integrują całość operacji związanej z wytwarzaniem gleby i zagospodarowywaniem (przetwarzaniem) różnego rodzaju resztek. 30 kur daje nam około 15 jajek dziennie (ostrożnie licząc) od kwietnia do listopada. Czyli jest to 15zł dziennie, 450zł miesięcznie, około 3500zł rocznie. 30 kur jest nam w stanie wytworzyć około 1m3 kompostu tygodniowo oraz zregenerować i urzyźnić dodatkowo teren po kozach. W przypadku nastawienia się na dużą (min 30 sztuk) ilość kur należałoby zamienić obszar do produkcji kompostowej na łubin lub kukurydzę. Drugą obok jajek możliwością przychodową jeśli chodzi o kury oczywiście produkcja mięsa. Tutaj zyski są znacznie większe szczególnie gdy gospodarstwo jest dobrze przygotowane do ‚obsługi’ kur na wolnym wybiegu. W takiej hodowli szacujemy 150 kur na hektar, oczywiście hodowla mogłaby się odbywać na terenie sadu, co jak było już wspomniane wyżej miałoby dodatkowe walory. Jeśli chodzi o przychodowość jest to moim zdaniem najlepsze jego źródło na ‚od razu’. Inwestycja w ‚Chicken tractor’ jest nieduża, przychody mamy od razu. Na początku będzie trzeba się posiłkować kupnym jęczmieniem i kukurydzą ale efekty finansowe będą bardzo szybko. Wówczas spokojnie można oczekiwać na rozwój przychodów z sadu, który niestety musi nam urosnąć a na to trzeba czasu…
4. Maść z żywokostu
Żywokost potrzebuje wilgotnego podłoża, na które idealnie nadaje się podmokły/zalesiony obszar lub wykopany dla tego celu rów konturowy co powinno być uwzględnione w projekcie. Mamy tam w zasadzie nieograniczone możliwości hodowli żywokostu. Którego liście będą najcenniejszym składnikiem masy do kompostowania. 100ml maści to cena około 20zł, a jeśli zbierzemy ich 100kg korzeni, to mamy przychód 20000zł rocznie
5. Grzyby shitake
Takie hodowle nie wymagają w zasadzie danych zabiegów poza inicjalnym zaszczepieniem grzybni i cyklicznym namaczaniem/ suszeniem pnia na którym rosną. Jest sporo poradników w internecie jak to robić, tu załączam więc jeden z linków. Cena 200 gramów paczki grzybów to około 12zł przy czym pnie rodzą grzyby cyklicznie w okresie wiosenno letnim przez kilka lat.
6. Trufle
Nie wszędzie jest to możliwe, Wymagane są specyficzne warunki glebowe. Ale może Ty je właśnie masz? Jest to z pewnością najlepsza metoda z uwagi na przychody. Inwestycja wymaga jednak czasu i sporej wiedzy. Wymagane drzewa i krzewy do tego aby można wytworzyć i utrzymać grzybnię trufli są jak w tabelce poniżej.Wydaje się, że idealnym miejscem lub raczej metodą permakulturową jest ‚Agroforestry’ czyli znów mówimy o dobrze zaprojektowanym gospodarstwie permakulturowym jako całości.
7. Nietypowe sadzonki
Jest głęboki sens aby się w jednym lub dwóch gatunkach wyspecjalizować. Wówczas możemy podnosić cenę. Nie będziemy mieli być może wielu klientów, ale wysoka cena to zrekompensuje. Przykładem może być istniejąca w Polsce szkółka różnych gatunków mięty. W ofercie jest kilkadziesiąt jej gatunków. To samo może dotyczyć ziół, mieszanek, naparów z czegoś mocno nietypowego. I o jakimś niecodziennym działaniu
Podsumowanie
Nie chodzi o to żeby na permakulturze zarabiać krocie. Ale chodzi o to, aby spokojnie i stabilnie żyć. A zarobek generować podczas pracy, którą i tak trzeba wykonać podczas obsługi gospodarstwa.
Chcesz dowiedzieć się, jak osiągnąć [Twój cel], kliknij tutaj.